Polacy dużo wydają w galeriach handlowych.

Z badań wynika, że Polacy wydają dużo pieniędzy na zakupy w galeriach handlowych, po zakupach spożywczych najchętniej kupujemy ciuchy, buty, torebki i paski.

Polacy najwięcej wydają na artykuły spożywcze i przemysłowe.

Z raportu przeprowadzonego przez ARC Rynek i Opinia dla Galerii Jurajskiej w Częstochowie wynika, że Polacy podczas jednej wizyty wydają średnio około 163 złote, a miesięcznie około 714 złoty. Aż 15 proc. ankietowanych zadeklarowało, że miesięcznie wydaje w galerii od 1 tys. zł do 2 tys. zł, a 4 proc. ponad 2 tys. zł.
Najwięcej pieniędzy przeznaczamy na artykuły spożywcze i przemysłowe - bo aż 570 zł jak wynika z wypowiedzi respondentów, a w sklepach z ubraniami, butami oraz akcesoriami odzieżowymi zostawiamy około 435 zł. Dużo bardziej oszczędni jesteśmy w restauracjach i kawiarniach - 115 zł oraz w punktach rozrywkowych - 112 zł. Z przeprowadzonych badań wynika, że tylko około 4 proc. klientów wydaje w sklepach mniej niż 100 złoty. Rzadkością są osoby przychodzące do galerii tylko po jedną rzecz. Najczęściej klienci planują kilka rzeczy, które mają kupić w galerii ale w efekcie i tak kupują dużo więcej.

Galerie zachęcają do zakupów.

Podczas jednej wizyty w galerii potrafimy wydać od 20 zł do 1 tys. zł, ale średnio oscylujemy wokół 163 zł. Najwięcej z nas wydaje od 100 do 200 zł, a 5 proc. od 300 do 400 zł. Statystki pokazują, także że coraz więcej pieniędzy wydajemy w centrach handlowych, które kuszą kolorowymi witrynami, ciekawymi sklepami, kawiarniami, zapachami.
W centrach handlowych kupujemy przede wszystkim ubrania, kosmetyki, buty i sprzęt elektroniczny - i to jest niezmienne od lat. Ale nowym trendem jest to, że coraz częściej wchodzimy również do restauracji i kawiarni.

Mimo danych, które powyżej zostały przytoczone Polacy nie należą do rozrzutnych narodów i robią dość przemyślane zakupy. Wybierając się do centrum handlowego prawie połowa z nas (42 proc.) zaplanowała już jaką kwotę chce przeznaczyć na zakupy i co che kupić. Spędzamy również dużo czasu w sklepach, by mieć pewność, że są to rzeczy, za które chcemy zapłacić. Lubimy się najpierw rozejrzeć, przymierzyć, dotknąć i porównać ceny.